1. Na pierwszy rzut leci baza pod cienie z firmy Essence - całkiem niezła, ale moim zdaniem ma zbyt żółty odcień, muszę poszukać jakieś jaśniejszej. Może polecicie mi jakąś?:)
2. Następnie używam najjaśniejszego cienia z mojej paletki Sleek.
3. Kącik i załamanie powieki podkreślam brązowym cieniem.
4. Na koniec używam siwego cienia, nakładam go na powiekę i delikatnie rozcieram łącząc go z brązem :)
5. Oczy zrobione, to zabrałam się za nałożenie podkładu i pudru :)
6. Standardowo brwi podkreśliłam cieniem z paletki Catrice, teraz czas na róż i tusz do rzęs :)
Od razu lepiej, co? :P
7. Na koniec pozostało mi tylko nałożenie mojej ulubionej szminki z Kobo :)
Jak podobają się Wam końcowe efekty?
Stawiacie na mocne usta czy może kocie ciemniejsze oko? Czy może macie tak jak ja, że wszystko zależy od nastroju? hehe :D Buziaki i do następnego!












I widzę, że nie tylko ja tak mam: makijaż zależy od ilości czasu i nastroju :D Ja raczej robię sobie mocniejsze oko :) Ale bardzo podoba mi się Twoja pomadka :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :) Nie powiem, czasem też lubię postawić na mocniejsze oko i jakąś jaśniutką pomadkę :D
Usuń