Hej kochane! Po długiej przerwie postanowiłam w końcu dodać post. Mówi się, że lepiej późno niż wcale, także wybaczcie :) Ale nie mogłam przejść obojętnie obok świetnych pomadek w kredce Golden Rose Matte Lipstick Crayon. Na pewno nie jestem jedyną osobą, na której zrobiły takie wrażenie.
Plusy:
- długo się utrzymują (nawet podczas jedzenia, czy picia!)
- nie wysuszają ust (mowa tutaj o ustach zadbanych, przy spieszchniętych użycie ich może być kiepskim pomysłem, ale to chyba dla każdej z nas jest jasne :) najpierw pielęgnacja - później kolorówka jeśli chodzi o matowe produkty)
- zdecydowanie CENA! za jedną pomadkę płacimy jedyne 11,90zł
Minusy:
- trzeba ją temperować (szkoda, że nie jest wykręcana)
Kolory jakie posiadam to 10, 12 i 17. Kuszą mnie inne odcienie... Chociaż czas chyba przetestować też inne cukiereczki tej firmy, bo jest ich coraz więcej! Jestem w szoku jak zaczęła się ona rozwijać :)
Dla zainteresowanych dziewczyn, pokaże także swatche na ustach, polecam jak najbardziej:)
kolor 12.
idealny na wiosenne dni. Jaśniutki pudrowy róż, szczerze jestem w nim zakochana!
kolor 10.
odrobinę ciemniejszy od koloru 12, jest bardziej zgaszony, jeden z bardziej wychwytywanych kolorków, ciężko go dostać w punktach golden rose :) i to wszystko przez dziewczyny z youtube i blogów! hehe.
kolor 17.
Wam też kojarzy się z wiosną i pięknym odcieniem dopiero co zakwitniętych kwiatów? No istne cudo! Nasycony róż, jest taki niebanalny. Pięknie komponował się z moją wiosenną sukienką na ceremonii komunijnej, ale myślę, że robiłby całą robotę nawet z białą koszulą i jeansami.
Dajcie znać czy też używałyście tych perełek i jak u Was się sprawdziły, no i oczywiście jakie kolory posiadacie, może na jakiś jeszcze się skuszę... a co tam!