Hejo! Dziś przychodzę do Was z moją malutką kolekcją pomadek. Pomyślałam, że to fajny pomysł, ponieważ ja bardzo lubię czytać tego rodzaju posty i szukać czegoś dla siebie. :) No to zaczynamy!
1. Essence, 52 in the nude.
jak widać bardzo delikatny efekt, na codzień spisuje się super - jedyny minus to to, że nie utrzymuje się zbyt długo na ustach :(
Witam Was bardzo serdecznie! Postanowiłam, że pierwszy post będzie o moim codziennym makijażu. :)
1. podkład Lirene nature Matte w kolorze 12 naturalny. Jest to fluid matujący o kremowej konsystencji, bardzo łatwo się rozprowadza, nie tworzy efektu maski oraz nie pozostawia plam. Jego odcień wpada delikatnie w żółć, dzięki czemu niweluje zaczerwienienia na naszej twarzy. Jest idealny dla osób z cerą mieszaną, delikatnie matowi skórę, a zarazem nie wysusza jej i nie podkreśla suchych skórek.